<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>Bajkał 2008</title>
	<atom:link href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal</link>
	<description>"Możesz utracić w życiu wszystko, ale nikt nie zabierze ci tego, co w życiu przeżyłeś i zobaczyłeś"</description>
	<pubDate>Thu, 06 Nov 2008 22:46:56 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>I po slajdach&#8230;</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/11/i-po-slajdach/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/11/i-po-slajdach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Nov 2008 22:45:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/?p=102</guid>
		<description><![CDATA[Dziękujemy za liczne przybycie i ciepłe przyjęcie. Szczerze mówiąc też się nieźle bawiliśmy:) W ramach wspomnień - film instruktażowy:

 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękujemy za liczne przybycie i ciepłe przyjęcie. Szczerze mówiąc też się nieźle bawiliśmy:) W ramach wspomnień - film instruktażowy:<br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/w3xgiGRFrGM&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/w3xgiGRFrGM&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p> <img src='http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/11/i-po-slajdach/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Slajdy!</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/10/slajdy/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/10/slajdy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Oct 2008 22:05:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/?p=101</guid>
		<description><![CDATA[No i stało się! O przygodach z syberyjskim bezkresem, o tym jak zmagaliśmy się z marszrutkową mafią w Ułan Ude, czy po prostu o tym jak przyrządzić Omula - o wszystkim będzie można posłuchać już niedługo, i to na żywo;)
Zapraszamy serdecznie na slajdy z naszej wyprawy - odbędą się one we środę, 29. października o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No i stało się! O przygodach z syberyjskim bezkresem, o tym jak zmagaliśmy się z marszrutkową mafią w Ułan Ude, czy po prostu o tym jak przyrządzić Omula - o wszystkim będzie można posłuchać już niedługo, i to na żywo;)</p>
<p>Zapraszamy serdecznie na slajdy z naszej wyprawy - odbędą się one we <strong>środę, 29. października</strong> o <strong>godz. 20:15</strong> oczywiście w ramach slajdowisk SKG - czyli w auli Starego BUWu na Kampusie Centralnym UW. Wstęp wolny.</p>
<p>Więcej informacji na stronach SKG: <a href="http://www.skg.uw.edu.pl/slajdowiska">http://www.skg.uw.edu.pl/slajdowiska</a>.</p>
<p>A po slajdach, pomimo stosunkowo późnej pory, zapraszamy na piwko do jednej z pobliskich knajp i przy okazji na nieco bardziej kuluarowe opowieści i rozmowy;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/10/slajdy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsze zdjęcia!</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/pierwsze-zdjecia/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/pierwsze-zdjecia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Aug 2008 22:18:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://skg.bazadanych.org/bajkal/?p=98</guid>
		<description><![CDATA[Skoro udało nam się szczęśliwie wrócić, to powoli zaczynamy zajmować się typowymi czynnościami powyprawowymi, czyli katalogowaniem zdjęć i spisywaniem relacji. Oczywiście idzie nam to z różną prędkością;) ale pierwsze owoce już są. Tak więc póki co zapraszamy do dwóch galerii:
Moje zdjęcia:

Zdjęcia Pawła:

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skoro udało nam się szczęśliwie wrócić, to powoli zaczynamy zajmować się typowymi czynnościami powyprawowymi, czyli katalogowaniem zdjęć i spisywaniem relacji. Oczywiście idzie nam to z różną prędkością;) ale pierwsze owoce już są. Tak więc póki co zapraszamy do dwóch galerii:</p>
<p>Moje zdjęcia:</p>
<p><a href="http://skocz.pl/bajkal"><img class="alignnone size-full wp-image-99" title="bajkalmini" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/08/bajkalmini.jpg" alt="" width="160" height="160" /></a></p>
<p>Zdjęcia Pawła:</p>
<p><a href="http://picasaweb.google.com/orlaperc/Bajka2008"><img class="alignnone size-full wp-image-100" title="bajkalpawel" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/08/bajkalpawel.jpg" alt="" width="160" height="160" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/pierwsze-zdjecia/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>W domu!</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/w-domu/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/w-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Aug 2008 00:34:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Janek Mazur</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<category><![CDATA[Dodaj nowy tag]]></category>

		<category><![CDATA[powrót]]></category>

		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://skg.bazadanych.org/bajkal/?p=97</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Bocian, Bocian&#8230; jak on może to my też możemy&#8221;
Ten cytat oddaje nasze nastroje, gdy po przekroczeniu odprawy granicznej w Brześciu i przejechaniu na tę Bugu stronę ujrzeliśmy swojskiego boćka na przytorowych polach. Brześć opuściliśmy z radością, jednak nie była to wina samego miasta, to bowiem okazało się być bardzo przyjazne, a nawet ładne, zupełnie różne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>&#8220;Bocian, Bocian&#8230; jak on może to my też możemy&#8221;</em></p>
<p>Ten cytat oddaje nasze nastroje, gdy po przekroczeniu odprawy granicznej w Brześciu i przejechaniu na tę Bugu stronę ujrzeliśmy swojskiego boćka na przytorowych polach. Brześć opuściliśmy z radością, jednak nie była to wina samego miasta, to bowiem okazało się być bardzo przyjazne, a nawet ładne, zupełnie różne od wyobrażenia &#8220;zapuszczonej Białorusi&#8221;. Ulice po których poruszaliśmy się były zawsze czyste, ozdobione fontannami, budynki zaś odnowione. W pobliskim parku obchodzono hucznie święto kolejarza. Również twierdza brzeska, którą zwiedzaliśmy, była odnowiona. Brześć wspominamy zatem jako jedno z ładniejszych miast na trasie naszej podróży. Jednak nawet uroki Brześcia nie były nas w stanie powstrzymać przed powrotem.</p>
<p>O 22:37 pociąg zajechał na dworzec Warszawa Centralna i po miesiącu wspólnej podróży przyszło nam się rozstać. Cóż można powiedzieć w takich chwilach? - Następy wyjazd już za rok - a gdzie? - To się jeszcze okażę.</p>
<p>Z ogłoszeń parafialnych: akcja przeglądamy zdjęcia i wrzucamy na serwery trwa. Jak tylko osiągniemy znaczne sukcesy na tym polu, linki pojawią się gdzieś tutaj.</p>
<p>JM</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/w-domu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Najprawdopodobniej ostatnia notka z zagranicy</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/najprawdopodobniej-ostatnia-notka-z-zagranicy/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/najprawdopodobniej-ostatnia-notka-z-zagranicy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Aug 2008 17:09:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://skg.bazadanych.org/bajkal/?p=96</guid>
		<description><![CDATA[Witamy, tym razem piszemy z jednego z moskiewskich hosteli, gdzie w pospiechu pakujemy ostatnie rzeczy. Jutro czeka nas juz Bialorus, a tam zwiedzanie twierdzy w Brzesciu (troche nielegalnie, bo nasza tranzytowa wiza teoretycznie nie uprawnia nas do oddalania sie od dworca, no ale kto by wytrzymal na nim 6 godzin?), wieczorem bedziemy juz w Warszawie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witamy, tym razem piszemy z jednego z moskiewskich hosteli, gdzie w pospiechu pakujemy ostatnie rzeczy. Jutro czeka nas juz Bialorus, a tam zwiedzanie twierdzy w Brzesciu (troche nielegalnie, bo nasza tranzytowa wiza teoretycznie nie uprawnia nas do oddalania sie od dworca, no ale kto by wytrzymal na nim 6 godzin?), wieczorem bedziemy juz w Warszawie, a nastepnego dnia rano nawet w Szczecinie;)</p>
<p>Moskwa znowu deszczowa, wiec zdanie o niej mamy juz utarte. A dzisiaj zaliczylismy kilka najbardziej znanych miejsc, m.in. mauzoleum Lenina, ktore jest chyba najdziwniejszym pomyslem, na jaki mozna wpasc, zeby &#8220;uhonorowac&#8221; zmarlego. Tlum turystow najpierw zaganiany jest przez bramki z wykrywaczem metalu, gdzie bezwzglednie trzeba pozbyc sie wszelkiego sprzetu fotograficznego lacznie z tym z telefonow komorkowych. Pozniej w ekspresowym tempie wchodzi do piwniczki gdzie Lenin lezy w centralnym miejscu (a wlasciwie to co z niego zostalo - ponoc w zwiazku z tym ze natura jednak nie poddaje sie i dazy do naturalnego rozkladu ciala, wraz z uplywem czasu jest on coraz szczelniej ubierany. Juz teraz jedna z dloni, sila rzeczy, musi byc zlozona w piesc). Do tego jeszcze straznik co kilka metrow pilnujacy zelaznej dyscypliny. Na przyklad tempa marszu - gdy z Pawlem na chwile zwolnilismy od razu zostalismy pogonieni. Ale bylo to malutkie wykroczenie w porownaniu z trzymaniem rak w kieszeniach, czego dopuscil sie jeden z towarzyszacych nam turystow. Dla rownowagi za to kolejny jak tylko zobaczyl Lenina wyprostowal sie i zaczal bic mu poklony. Istny folwark.</p>
<p>Potem pojechalismy jeszcze obejrzec moskiewski uniwersytet. Okazuje sie, ze miasteczko studenckie po rosyjsku rozni sie troche od tego polskiego: zapewne wiekszosc wydzialow skupiona jest w jednym molochu przypominajacym nasz Palac Kultury. Chyba jednak wolimy rodzime rozwiazania.</p>
<p>Ale i tak punktem wieczoru (jak zwykle) okazala sie wieczorna wizyta w knajpie;) I tym pozytywnym akcentem zakonczymy przygode z imperium, jutro mamy nadzieje obudzic sie juz w Bialorusi. A stamtad juz tylko krok do domu. Tak wiec finalnie: do uslyszenia juz stamtad;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/08/najprawdopodobniej-ostatnia-notka-z-zagranicy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Jestesmy w Europie!</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jestesmy-w-europie/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jestesmy-w-europie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Jul 2008 14:37:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://skg.bazadanych.org/bajkal/2008/07/31/jestesmy-w-europie/</guid>
		<description><![CDATA[Wlasnie minelismy slup wyznaczajacy podzial miedzy Azja i Europa. A poza tym wszystko po staremu, jak to w kolei. Do uslyszenia z Moskwy!
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wlasnie minelismy slup wyznaczajacy podzial miedzy Azja i Europa. A poza tym wszystko po staremu, jak to w kolei. Do uslyszenia z Moskwy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jestesmy-w-europie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Jest awaria, nie ma zimnej wody&#8221;</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jest-awaria-nie-ma-zimnej-wody/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jest-awaria-nie-ma-zimnej-wody/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Jul 2008 04:50:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://skg.bazadanych.org/bajkal/?p=80</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Chyba cieplej?&#8221; - zapytalismy, no bo jaka inna mogla byc nasza reakcja? &#8220;Dobrze slyszycie, podczas remontu robotnicy uszkodzili jedna z rur, tak wiec zostal sam wrzatek&#8221; - upewnila nas, jednoczesnie smiejac sie swym donosnym glosem, pani Tola, kierowniczka jednego z akademikow Politechniki Irkuckiej, gdzie dotarlismy wczoraj, i skad dzis odjezdza nasz powrotny pociag transsyberyjski.
A goraca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Chyba cieplej?&#8221; - zapytalismy, no bo jaka inna mogla byc nasza reakcja? &#8220;Dobrze slyszycie, podczas remontu robotnicy uszkodzili jedna z rur, tak wiec zostal sam wrzatek&#8221; - upewnila nas, jednoczesnie smiejac sie swym donosnym glosem, pani Tola, kierowniczka jednego z akademikow Politechniki Irkuckiej, gdzie dotarlismy wczoraj, i skad dzis odjezdza nasz powrotny pociag transsyberyjski.</p>
<p>A goraca kapiel, owszem, mamy juz za soba. No ale po kolei, bo tych wydarzen sie nam troche nagromadzilo.</p>
<p>Pierwszym z dwoch najwiekszych nadbajkalskich miast, ktore odwiedzilismy bylo Ulan Ude (stamtad tez pochodzi jedna z naszych notek). Dotarlismy tam zaraz po trekkingu w Chamar Dabanie, niesamowicie wymeczeni nie tylko skumulowanym wysilkiem podczas chodzenia po gorach, ale tez niewiele ponad 5-godzinnym noclegiem w 30-stopniowej duchocie, bo dokladnie tyle trwa i w takie warunki oferuje dojezdzajacy do tego miasta pociag. Co prawda planowalismy jeszcze tego samego wieczora przejazd do Iwolginska ze wszystkimi tobolami i nocleg pod namiotami gdzies w tamtych rejonach, ale wobec zastalych okolicznosci zdecydowalismy sie zmienic plany - znalezc nocleg w Ulan Ude, a do Iwolginska wybrac sie &#8220;na lekko&#8221;. Tyle, ze wedle przewodnikow &#8220;tutejsza baza noclegowa, zwlaszcza ta niedroga, jest nad wyraz uboga&#8221;.</p>
<p>Nic nie zapowiadalo jednak tego ubostwa, bo mielismy namiar na hostel o dumnej nazwie &#8220;Baikal International Hostel&#8221;. Po przyjsciu pod wskazany adres znalezlismy jednak budynek bez zadnych oznaczen, za to z dwoma wejsciami. Wchodzimy do lewego - pani z recepcji odeslala nas na prawo. Wchodzimy wiec na prawo, tam kaza zapytac sie z lewej. W koncu jednak obydwie panie dogadaly sie i zadzwonily po naczelnika.</p>
<p>Naczelnikiem okazala sie byc Irina, sympatyczna pani o azjatyckich rysach. Co prawda miejscowy hostel byl fikcja, ale za to pod wskazanym adresem miescily sie akademiki. Tyle tylko, ze aby w nim przenocowac trzeba miec zgode kierownictwa, ktore w niedziele - a akurat tego dnia trafilismy w to miejsce - nie pracuje.</p>
<p>Trzeba bylo wiec szukac innego miejsca. Z tym mielismy juz troche latwiej, bo pani Irina okazala sie byc bardzo pomocna i zadzwonila po Pasze, swojego meza, aby nastepnego miejsca noclegu szukac juz objezdzajac Ulan Ude samochodem. Tomek z Jankiem S. wsiedli wiec pospiesznie do niego i ruszyli.</p>
<p>Pierwszym naszym celem bylo schronisko mlodziezowe, ktorego adres podany byl w przewodniku. Kiedy dotarlismy na miejsce cala historia powtorzyla sie - w budynku, owszem, dzialal sklep i fryzjer, ale nic ponadto. Pozdrawiamy wydawnictwo Bezdroza <img src='http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wrocilismy wtedy z Pasza z powrotem do akademika. Mielismy sporo szczescia, bo dzieki pracy w akademiku Irina miala troche znajomych wsrod pracownikow innych tego typu instytucji. W koncu z pomoca jednego z nich udalo sie nam znalezc nocleg - w akademiku wydzialu pedagogiki. Musze przyznac, ze syberyjscy studenci wcale nie maja gorszych warunkow niz ci z warszawskich Zwirki i Wigury;)</p>
<p>Na tym nie koniec milych akcentow ze strony Iriny i Paszy. W trakcie rozmowy Pasza powiedzial nam, ze jest prawnikiem, zostawil nam swoj numer telefonu i kazal dzwonic w sytuacji, gdy bedziemy miec problemy, np. z policja. My zrewanzowalismy sie kilkoma podarkami z Polski (przed wyjazdem zdecydowalismy, zeby kazdy wzial po jednym, aby bylo czym podziekowac pomocnym ludziom, jakich spotkamy po drodze), oraz wspolnym zdjeciem.</p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5863.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-81" title="img_5863" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5863-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Po drodze ogladalismy kilka osobliwosci Ulan Ude, m.in. gigantyczna glowe Lenina (swoja droga, najwieksza na swiecie):</p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5859.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-82" title="img_5859" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5859-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Nastepnego dnia wyruszylismy do wspomnianego Iwolginska, najsilniejszego osrodka buddyzmy w tym rejonie. Powstal on zaraz po drugiej wojnie swiatowej, kiedy to Stalin, z uwagi na zaslugi osob tego wyznania w walce z faszyzmem, zgodzil sie na powstanie pierwszego w Rosji dacanu:</p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5887.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-83" title="img_5887" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5887-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5872.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-84" title="img_5872" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5872-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5869.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-85" title="img_5869" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5869-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Nastepnego dnia czekal nas przejazd na plw. Swiety Nos, aby przez kilka dni polezec na nadbajkalskich plazach. Dojazd jest troche skomplikowany - najpierw trzeba dojechac do Ust-Barguzin, ponad 200km po szutrowych drogach w kiepskim stanie, a potem ok. 20km do Glinki - na sam polwysep, juz po prawdziwych bezdrozach. Pierwszy odcinek jest dosc latwy logistycznie, bo jezdzi tam nawet kursowy<br />
autobus, znacznie trudniej - i relatywnie sporo drozej -  zlapac cos na kolejny.</p>
<p>Na szczescie juz dwa dni wczesniej dogadalismy sie z Sasza, jednym z kierowcow marszrutek (wschodnia odmiana malych busikow), ze za 4500 rubli od calej grupy zawiezie nas na miejsce, i to do samej Glinki. Umowilismy sie z nim na dworcu autobusowym o 7:30, zeby byc ubezpieczonym od ewentualnego nieprzybycia Saszy i zdazyc zlapac kursowy autobus do Ust-Barguzin.</p>
<p>No i Sasza rzeczywiscie nie przybyl. Zadzwonilismy do niego po odczekaniu zwyczajowego akademickiego kwadransu, ale jego glos wskazywal, ze wlasnie sie obudzil. W kursowym autobusie nie bylo juz dla nas miejsca, pozostalo wiec szukanie innej marszrutki. Nic nie wskazywalo na niepowodzenie, bo dworzec az sie roil od tych samochodzikow.</p>
<p>I rzeczywiscie, juz pierwszy kierowca ochoczo zgodzil sie nas przewiezc. To co wydarzylo sie jednak pozniej pokrzyzowalo nam plany.</p>
<p>Do naszego rozmowcy podszedl nieznany nam jeszcze czlowiek i zaczal krzyczec na kierowce, tlumaczac mu, ze nie moze nas wziac. Nie za ta cene. Nastepna oferta byla jak z ksiezyca. Szybko wiec zrezygnowalismy i poszlismy do kolejnych kierowcow. Jak cien towarzyszyl nam jednak boss, jakim to terminem okreslilismy nieznajomego, a potulni kierowcy od razu bledli i na nasze pytania o cene niesmialo wskazywali na bossa mamroczac &#8220;z nim rozmawiajcie&#8221;.</p>
<p>A boss tez zlozyl nam propozycje - 500 rubli od osoby za sam dojazd do Ust-Barguzina. I skutecznie zniechecal innych kierowcow od zlozenia nam lepszej.</p>
<p>My oczywiscie sie oburzylismy i odmowilismy. Odczekalismy 10 minut, po ktorych boss pojechal wraz ze swym autobusem i szukalismy dalej. Zastraszeni kierowcy jednak nie odwazyli sie nas zabrac. Trudno, stwierdzilismy, ze poszukamy szczescia na innym dworcu, gdzie &#8220;jeszcze nas nie znaja&#8221;. Wybrac sie tam postanowili Pawel z Madziara.</p>
<p>Na kogo mogli tam trafic, jak nie na bossa? Wobec braku innej mozliwosci i perspektywy kolejnego dnia w Ulan Ude zdecydowalismy sie przystac na propozycje. W autobusie nie bylo jednak juz miejsc, wiec boss zadzwonil po &#8220;zaprzyjaznionego kierowce&#8221;. Okazal sie nim byc&#8230; nasz pierwszy rozmowca tego ranka.</p>
<p>Po przyjezdzie do Ust-Barguzin mielismy jednak szczescie, ktore po prostu tamtejszy dzien byl nam winien;) Spotkalismy traktorzyste, ktory jechal do Glinki i zgodzil sie nas zabrac na stopa. Przejazd bezdrozami z &#8220;otwartym dachem&#8221; byl calkiem przyjemny, zwlaszcza w porownaniu z pieszym przejsciem tego odcinka z ciezkimi plecakami:)</p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5905.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-86" title="img_5905" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5905-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5917.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-87" title="img_5917" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5917-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5908.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-88" title="img_5908" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5908-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5907.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-89" title="img_5907" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5907-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>A polwysep okazal sie byc miejscowa Riviera, z mnostwem pieknych plaz. Tak wiec oprocz jednego dnia, ktory poswiecilismy na zdobycie Glinki (ponad 1400m przewyzszenia, wiec bylo sie na co wspinac), porzadnie tam wypoczelismy, czas urozmaicajac sobie jedzeniem omuli i budowa parawanu z kamienia, ktory w krotkim czasie przeobrazil sie w prawdziwa twierdze z pomieszczeniem kuchennym, salonem, i sciezka nad jezioro;)</p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_6008.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-90" title="img_6008" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_6008-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_6007.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-91" title="img_6007" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_6007-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_6027.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-92" title="img_6027" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_6027-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5963.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-93" title="img_5963" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5963-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><a href="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5995.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-94" title="img_5995" src="http://skg.bazadanych.org/bajkal/wp-content/uploads/2008/07/img_5995-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>No a dzis jestesmy juz w Irkucku, skad za 2 godziny odjezdza nasz pociag z powrotem do Moskwy. Stamtad postaramy sie napisac kolejna relacje, no i w koncu wrzucic zalegle fotki z Chamar Dabanu!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jest-awaria-nie-ma-zimnej-wody/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Omul zdobyty!</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/omul-zdobyty/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/omul-zdobyty/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 13:38:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://skg.bazadanych.org/bajkal/2008/07/26/omul-zdobyty/</guid>
		<description><![CDATA[Wlasnie dobiegly konca nasze 3 dni na upalnych bajkalskich plazach. W koncu mozemy uznac nasza wyprawe za pelnoprawny pobyt nad Bajkalem - udalo nam sie zjesc omula, tutejsza endemiczna rybe. Z pomoca w tym przyszli nam miejscowi rybacy, ktorzy odwiedzili nas w naszym “obozie” i pomogli nam ja przyrzadzic wedle swoich receptur. Trwalo to potwornie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wlasnie dobiegly konca nasze 3 dni na upalnych bajkalskich plazach. W koncu mozemy uznac nasza wyprawe za pelnoprawny pobyt nad Bajkalem - udalo nam sie zjesc omula, tutejsza endemiczna rybe. Z pomoca w tym przyszli nam miejscowi rybacy, ktorzy odwiedzili nas w naszym “obozie” i pomogli nam ja przyrzadzic wedle swoich receptur. Trwalo to potwornie dlugo, pewnie z 1.5h, ale po tym omul byl na tyle wypieczony, ze jadlo sie go razem z oscmi, takie byly kruche. Szczerze polecamy;) A jutro z powrotem bedziemy w Sludiance, a stamtad czeka nas przejazd malownicza magistrala krugobajkalska.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/omul-zdobyty/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nad cieplym Bajkalem</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/nad-cieplym-bajkalem-2/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/nad-cieplym-bajkalem-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 19:15:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://skg.bazadanych.org/bajkal/2008/07/23/nad-cieplym-bajkalem-2/</guid>
		<description><![CDATA[Biwakujemy juz na plw. Sw. Nos, na ktory dotarlismy wczoraj wieczorem. Sam dojazd dostarczyl nam sporo wrazen, historia ta jednak nie zmiesci sie w smsach i musi poczekac na kafejke. Na szczescie wszystko zakonczylo sie happy endem i ostatni, 20km odcinek po prawdziwych bezdrozach pokonalismy jadac zlapanym na stopa traktorem. Tak wiec zazywamy teraz kapieli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Biwakujemy juz na plw. Sw. Nos, na ktory dotarlismy wczoraj wieczorem. Sam dojazd dostarczyl nam sporo wrazen, historia ta jednak nie zmiesci sie w smsach i musi poczekac na kafejke. Na szczescie wszystko zakonczylo sie happy endem i ostatni, 20km odcinek po prawdziwych bezdrozach pokonalismy jadac zlapanym na stopa traktorem. Tak wiec zazywamy teraz kapieli w cieplym Bajkale, a jutro planujemy zdobyc najwyzsza gore polwyspu, Glinke.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/nad-cieplym-bajkalem-2/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zostac pastuchem w 5 minut, czyli zejscie z Chamar Dabanu</title>
		<link>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jak-zostac-pastuchem-w-5-minut-czyli-zejscie-z-chamar-dabanu/</link>
		<comments>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jak-zostac-pastuchem-w-5-minut-czyli-zejscie-z-chamar-dabanu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jul 2008 07:33:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomek Weksej</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://skg.bazadanych.org/bajkal/?p=71</guid>
		<description><![CDATA[Siedzimy wlasnie w kafejce w Ulan Ude, niestety nie mamy mozliwosci umieszczenia zdjec. Dlatego bedzie tylko sucha opowiesc;)
Przedwczoraj zakonczylismy trekkingowa czesc naszego wyjazdu. Historia zatoczyla pelne kolo, bo wrocilismy do Sludianki, z ktorej zaczynalismy, spalismy dokladnie w tym samym miejscu co pierwszego dnia, a rano robiac zakupy w miejscowym sklepie spotkalismy tych samych Polakow z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Siedzimy wlasnie w kafejce w Ulan Ude, niestety nie mamy mozliwosci umieszczenia zdjec. Dlatego bedzie tylko sucha opowiesc;)</p>
<p>Przedwczoraj zakonczylismy trekkingowa czesc naszego wyjazdu. Historia zatoczyla pelne kolo, bo wrocilismy do Sludianki, z ktorej zaczynalismy, spalismy dokladnie w tym samym miejscu co pierwszego dnia, a rano robiac zakupy w miejscowym sklepie spotkalismy tych samych Polakow z ktorymi jechalismy Koleja Transsyberyjska.</p>
<p>Z jednym malym wyjatkiem - tym razem gdy wstalismy, okazalo sie, ze miejsce naszego noclegu to po prostu wielkie pastwisko. Na szczescie miejscowy pastuch nie mial do nas zadnych pretensji o czasowe zagospodarowanie jego terenu, co wiecej, od razu stwierdzil, ze drewno na opal, ktorego uzywamy, jest miernej jakosci i zaczal przynosic nam &#8220;lepsze&#8221;. Szybko sie wiec zaprzyjaznilismy z Pietrucha, jak kazal na siebie mowic pastuch. Po chwili jednak zdecydowal sie wykorzystac tak szybko nawiazana znajomosc i spytal sie, czy zajmiemy sie krowami przez dwie godziny, bo on w tym czasie musi isc do sklepu. Na nasze pytanie &#8220;na czym polega zajmowanie sie krowami&#8221;, Pietrucha machnal reka i westchnal &#8220;one i tak tylko leza&#8221;.</p>
<p>A pozniej Madziara z Jankiem biegali po calym pastwisku i zaganiali rozpiechrzajace sie krowy.</p>
<p>No ale wrocmy kilka dni wczesniej, do samego trekkingu. Juz pierwszego dnia spotkalismy na szlaku dwojke studentow z Warszawy. Co za czasy - kiedys Polakow sila tu wywozili, a teraz sami sie pchaja na Syberie. Agnieszka i Tomek planowali co prawda przejsc nieco wiecej tamtego dnia, ale po spotkaniu nas z rozbitymi namiotami zdecydowali sie rowniez zostac. No ale zaraz potem rozpadal sie deszcz i tyle bylo z naszego spotkania.</p>
<p>Deszcz towarzyszyl nam jeszcze nastepnego dnia. Ale wystarczylo, zebysmy wyszli na polozone wyzej, poloninne tereny i wszystko sie zmienilo. Po zdobyciu Piku Czerskiego, przez kilka nastepnych dni wedrowalismy duzo powyzej granicy lasu i napawalismy sie niesamowitymi widokami - gdzie nie spojrzec, w kazda strone po horyzont gory, a w oddali zza niektorych wylanial sie Bajkal. Na razie mozemy tylko, wzorem radiowych komentatorow sportowych, powiedziec &#8220;szkoda, ze Panstwo tego nie widzieli!&#8221;, ale jak trafimy do jakiejs lepszej kafejki to pokazemy co nieco.</p>
<p>O komarach nie ma co wiecej pisac, bo jedna z poprzednich notek wyczerpala temat. Tak wiec byly, i tyle.</p>
<p>A dzis juz drugi dzien regenerujemy sie w Ulan Ude. Poznalismy bardzo pomocnych ludzi, dzieki ktorym udalo nam sie znalezc nocleg, no ale o tym napiszemy przy najblizszej okazji. A jutro z samego rana wyjezdzamy na polwysep Sw. Nos, aby tym razem byczyc sie na bajkalskich plazach. Przez kolejnych kilka dni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.skg.uw.edu.pl/bajkal/2008/07/jak-zostac-pastuchem-w-5-minut-czyli-zejscie-z-chamar-dabanu/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
